Weto prezydenta ws. ustawy o SAFE hamuje inwestycje kolejowe w Polsce? Taką opinię, powołując się na zdanie branży, przedstawił europoseł Dariusz Joński po Kongresie Kolei Dużych Prędkości. Czy istnieje szansa, by środki z UE jednak wsparły te strategiczne inwestycje infrastrukturalne?
Dariusz Joński był uczestnikiem Kongresu Kolei Dużych Prędkości połączonego z Europejskim Forum Taborowym w Łodzi.
W swoim wystąpieniu mówił m.in. o roli środków europejskich w strategii KDP.– Mamy rok kolei, Polacy chcą jeździć koleją i to widać po wynikach przewozowych i kolejnych rekordach. Rozwój kolei w Polsce nie byłby jednak możliwy bez środków unijnych. Musimy o tym wyraźnie pamiętać – przypominał z mównicy europoseł.
Branża liczyła również, że potężny zastrzyk gotówki na projekty infrastrukturalne drogowe i kolejowe pojawi się za sprawą programu SAFE.
Projekt został jednak zawetowany przez prezydenta RP Karola Nawrockiego, co wzbudziło dyskusję, czy dalej możliwe będzie pozyskanie tych funduszy. Rząd na decyzję prezydenta zareagował szybko i kilkanaście godzin po orędziu, w którym głowa państwa poinformowała o swojej decyzji,
przyjął uchwałę ws. programu Polska Zbrojna.– Polska pilnie potrzebuje wzmocnienia potencjału obronnego oraz zdolności odstraszania Sił Zbrojnych. Dlatego Rada Ministrów upoważniła Ministra Obrony Narodowej oraz Ministra Finansów i Gospodarki do podpisania umowy dotyczącej SAFE. To najtańszy i najefektywniejszy sposób finansowania i modernizacji polskiej armii, dodatkowo uruchomiony z inicjatywy rządu. Pieniądze nie przepadną, zrealizujemy program Polska Zbrojna – informowano w komunikacie, dodając, że rząd zadeklarował kontynuację działań na rzecz pozyskania środków także na rozwój infrastruktury drogowej i kolejowej.
Po udziale w Kongresie Kolei Dużych Prędkości, Dariusz Joński rozmawiał w tej sprawie z portalem money.pl, gdzie wskazał, że branża jest oburzona ruchem prezydenta, ponieważ projekt przewidywał 9,2 mld zł na infrastrukturę kolejową na m.in. węzeł Kędzierzyn-Koźle czy trasę ze Szczecina do granicy. Dariusz Joński zgodził się również z zasłyszaną opinią, że decyzja prezydenta hamuje inwestycje w Polsce. Dodał przy tym, że wydanie środków z SAFE na inne cele niż militarne będzie teraz znacznie trudniejsze.
– Urzędnicy się głowią, jak to zrobić, ale w moim przekonaniu będzie to bardzo trudne, żeby pod SAFE podciągnąć inne wydatki, które można by było zaliczyć jako inwestycyjne. Nawet jeśli założylibyśmy, że to takie inwestycje, z cywile będą korzystać w czasie pokoju, a wojskowi i żołnierze w czasie wojny. SAFE był dużo łatwiejszy, żeby to pogodzić. A teraz mamy z tym ogromny problem – oznajmił Joński cytowany przez money.pl.
Dodał również, że co prawda w nowej perspektywie finansowej UE od 2028 roku pojawią się środki na inwestycje podwójnego zastosowania, a budżet wyniesie ponad 17,5 mld euro, z czego Polska będzie głównym beneficjentem, jednakże przez sytuację z SAFE stracimy nie tylko pieniądze, ale również czas, bo w obecnej sytuacji geopolitycznej każdy miesiąc może mieć znaczenie.